- Staram się go rozweselić i wprowadzić lekkość do sytuacji.
- Czekam, czy sam mi powie, co się dzieje, i dam mu przestrzeń.
- Zacznę zwracać uwagę na szczegóły i myśleć, co go chyba trapi.
- Poczuję obawę, czy przypadkiem mu nie zaszkodziłem/nie zaszkodziłam.
- Daję mu przestrzeń, ale jednocześnie daję mu do zrozumienia, że jestem tutaj, jeśli potrzebuje.