- Uśmiechnę się z grzeczności, ale w duchu myślę o czymś innym.
- Staram się zrozumieć dowcip i szukam w nim głębszego znaczenia.
- Otwarcie powiem, że mnie to nie zainteresowało, ale pozwolę się zaskoczyć następnym.
- Zacznę wymyślać własną wersję dowcipu, żeby to „uratować”.
- Zaśmieję się szczerze, choć nie z powodu treści, ale z samej sytuacji.