- Zrobię z tego żart i powiem sobie: „Przynajmniej mam dobrą historię.”
- Westchnę, ale zaakceptuję to jako część życia.
- Nie zdenerwuję się, ale staram się to szybko rozwiązać.
- Będę to sobie jeszcze długo wyrzucać i wracać do tego w myślach.
- Wymyślam, jak można to obrócić na moją korzyść.