- Może po prostu gra w jakąś grę, obserwuję, co zrobi dalej.
- Musisz coś zrobić – natychmiast sprawdzam, co się dzieje.
- Zostawię mu przestrzeń, ale cicho zacznę się bać, że to moja wina.
- Zacznę się pytać sumienia, czy go nie przeciążyłem/am lub czy czegoś nie zaniedbałem/am.
- Zamarznie mi mózg, nie wiem co robić – mam nadzieję, że to minie samo.