- Spojrzę na otoczenie i znajdę coś pięknego, co uspokoi mój umysł.
- Zadzwonię, przeproszę i zacznę planować nowy termin.
- Czuję presję i złość, ale nic po sobie nie daję znać.
- Zarzucam sobie, że nie odszedłem wcześniej.
- Pocieszam się tym, że to chyba tak miało być.